K-Avalanche

The homepage of Avalanche

Tag: Podróż

Inny świat, gdzie warunki zawsze sprzyjają, a Twój uśmiech formuje się w świetle słońca. Raj czy parodia?

2015-07-01 00:44

Autor wpisu: , wyświetleń wpisu: 1 753

[Data oryginalnej publikacji: 2011-07-25]

Mam wrażenie, że świat popędził do przodu szybciej, niż ja. Zostałem gdzieś po drodze, w momencie, który bardziej mi odpowiadał. Wciąż możecie mnie spotkać na drodze, ale będziemy się róznić mentalnie. Tu gdzie jestem ulice wciąż nie mają kolein, a stare płytki na chodnikach tylko z rzadka są spękane. Może są bardziej szare, surowe, ale mają lepszy fundament i mniej gówna po nich się przetacza. Czytaj dalej →

Co bardziej Cię podnieca?

2015-06-29 01:44

Autor wpisu: , wyświetleń wpisu: 1 713

[Data oryginalnej publikacji: 2012-06-25]

Wciąż jadę. Rano było bardzo słonecznie, w nocy wiał niesamowity wiatr, a teraz jest pełnowartościowa burza. Wciąż jestem w drodze, choć chyba zatraciłem już cel. Została mi podróż, w którą wkładam coraz więcej energii i do której przywiązuję coraz większą wagę. Staje się moją obsesją, jak gdyby miała przynieść mi najbardziej wartościową rzecz w życiu. Jak gdyby miała dać mi wszystko, czego tak bardzo pragnę. Oczekuję od niej więcej, niż mogę dostać. Choć może jej nie doceniam i w końcu zaskoczy mnie pozytywnie. Czytaj dalej →

Tekst do skończenia

2014-08-26 23:20

Autor wpisu: , wyświetleń wpisu: 1 726

[Data oryginalnej publikacji: 2006]

Noc, gdzieś przed północą na osiedlu zbudowanym w latach 80. W słabo oświetlonym pokoju siedzi dziewczyna. Wydaje się być niespokojna. Na balkonie leży cień framugi okna, który urywa się w miejscu spotkania z czernią. Z okna widać bardzo ciemne, niemal czarne niebo z lekkim odcieniem granatu i kilkunastoma delikatnie migającymi punkcikami. Jego bezkresność przytłacza rozum i duszę obserwatora, zmusza do zadumy i wywołuje dreszcze. Tuż na przeciw stoi niemal taki sam blok z setką rozświetlonych okien, w których widać malutkie przedmioty. Plac między blokami jest skąpany w mroku i opustoszały.
Ona znów spojrzała na kartkę i podniosła słuchawkę telefonu. Czytaj dalej →